RSS
piątek, 18 grudnia 2015

Zrobilam drugi mini ogrod, tym razem bedzie to prezent dla mojej tesciowej.

Jutro jeszcze kwiatka wloze do wazonika na stole i gotowe :)

21:16, grazyna10
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 14 grudnia 2015

Pachnacy swiecznik: szlkaneczka cynamon i klej. Palaca sie swieczka rozgrzewa cynamon i wtedy pieknie pachnie.

Dekoracja w zasadzie zeszloroczna, ale w zeszlym roku w duzym kielichu, w tym roku w miseczce. Wersja tegoroczna bardziej mi sie podoba.

Wytwornia stroikow swiatecznych :) 6 sztuk

20:56, grazyna10
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 grudnia 2015

 Jak mnie tu nie bylo to nie bylo, a teraz codziennie. Lada dzien ma sie urodzic dziecko u znajomych, wydarlam z nich informacje jakie bedzie imie i tradycyjnie juz przygotowalam komplet recznikow. Wyhaftowalam to jeszcze zanim zlikwidowalam kacik hafciarski, dzisiaj wywlokalam maszyne i przyszylam haft. Teraz tylko ladnie zapakowac i juz mozna rodzic :)

Zestaw sklada sie z recznika kapielowego, recznika malego i myjki. Na myjke pociag sie nie zmiescil :)

17:26, grazyna10
Link Komentarze (3) »
czwartek, 10 grudnia 2015

Ledwo uprzatnelam balagan po robieniu kartek i natychmiast zabralam sie za zrobienie stroika. Takich stroikow do swiat musze zrobic siedem. No teraz juz tylko szesc. Stroiki robie jako prezent gwiazdkowy. Ten zrobiony jest potrzebny na jutro. Juz zapakowany , jutro znajdzie sie pod choinka :)

21:41, grazyna10
Link Komentarze (1) »

Wlasnie skonczylam. W tym roku bardzo minimalistyczne, zadnych zlotych rancikow czy ozdobek. kwadratowe:

 i prostokatne:

Zawieszki sie luzno dyndaja na sznureczku.

Ponadto pare kartek kupnych troszke wzbogacilam:

W miejsce nadrukowanych kokardek przykleilam kokardki z materialu iobok wydrukowanych guziczkow dokleilam pare prawdziwych.

20:22, grazyna10
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 grudnia 2015

Na czas swiat zlikwidowany zostal moj kacik hafciarski i robotka zostala tez odlozona. A wyglada juz tak:

Oczywiscie jak juz wszystko pochowalam to od razu nabralam ochoty na dalsze haftowanie, tym bardziej, ze indianin zaczyna nabierac ksztaltow. Wlasnie mysle, gdzie by sie ulokowac wygodnie na czas likwidacji mojego kacika.

22:56, grazyna10
Link Komentarze (5) »
niedziela, 06 grudnia 2015

Jakis czas temu Daga chwalila sie swoim miejscem pracy. U mnie ze wzgledu na roznorodnosc prac trudno o jakies jedno miejsce. Jedynie haftowanie wymagalo zorganizowania stalego kacika.

 

Jak widac jest wygodny fotel (ten model okazal sie najwygodniejszy, niski i z wysokim oparciem). Na fotelu pledzik, cobym mogla sie ewentualnie otulic :) Lampa, ma regulowana wysokosc, ustawiona najnizej rzuca swiatlo na robotke a nie na oczy. Stoliczek, gdzie na tacce mam muliny do danej robotki, jest miejsce na odlozenie wzoru i robotki. Oczywiscie kominek zapachowy dla dodania nastroju a nawet da sie na tym stoliczku jeszcze upchnac kubek z herbata lub kieliszek wina. A ze swojego fotela mam widok na TV, wiec od czasu do czasu moge rzucic okiem. 

Niestety dzisiaj moj kacik zostal zlikwidowany i przez jakis czas bedzie wygladal tak:

Robotka odlozona do szafy, muliny tez. Przerwa w haftowaniu do stycznia :) 

 

21:21, grazyna10
Link Komentarze (2) »