RSS
wtorek, 17 marca 2015

Tak mnie praca nad indianinem wciagnela, ze zaczyna to wygladac na jakas obsesje. Kolega malzonek dzielnie mnie wspiera i nosem nie kreci, ze sterta prasowania lezy i ogolnie dom z lekka odczuwa brak kobiecej reki. Po ponad miesiecznym zmaganiu z ramka postanowilam zaczac twarz, bo dziubie i dziubie i tego indianina nie widac. Dzisiaj minely 2 miesiace od zrobienia pierwszego krzyzyka i wyglada to tak:

Zblizenie na sama twarz

Jeszcze troche jej brakuje do skonczenia. Wedlug zalozonego planu jestem 3 tygodnie do przodu. 

22:53, grazyna10
Link Dodaj komentarz »